Pieczenie w żołądku

Od miesiąca mam coś z żołądkiem. Najpierw myślałam, że to nerki czy płuca ponieważ czułam uczucie rozpierania w dolnej części żeber, tak jakby pod nimi brakowało miejsca, ciężko mi było oddychać. Poszłam do lekarza pierwszego kontaktu, który kazał mi ćwiczyć i siedzieć prosto. I jak nie przejdzie to przyjść. Po tygodniu nie przeszło, uczucie rozpierania przeszło na żołądek. Na kolejnej wizycie dostałam lek na chorobę wrzodową oraz lek przeciwbólowy, chociaż mnie nic nie boli tylko rozpiera. Po 4 dniach przeszło, a że lekarz kazał brać lek na chorobę wrzodową do 5 dni to przestałam. Po 1,5 tygodnia objawy wróciły - rozpieranie żołądka oraz chyba wątroby - prawa strona pod żebrami, szczególnie uciążliwe przy siedzeniu. Zaczęłam też odczuwać straszne pieczenie w żołądku i przełyku. Lekarz powiedział że to od leku przeciwbólowego, ale po wytłumaczeniu, że ja go nie biorę, bo bólu nie odczuwam, a przecież jest od bólu, powiedział, że nie wie od czego piecze, ale przejdzie. Lekarz kazał też mi brać dalej lek na chorobę wrzodową, ale jest gorzej i nic nie pomaga. Biorę go tydzień, piję też siemie lniane, jem tylko kasze i piję wodę. Zrobiłam sobie badania na obecność bakterii - Helicobacter pylori, taki test dostępny w aptece. Wynik wyszedł negatywny. Nie wiem co jeszcze robić, lekarz mnie zbywa, nie mówi czym to może być spowodowane ani co to jest. A ja się czuję jak smok wawelski.

Mam 25 lat, nie mam nadwagi (wzrost164cm - 55kg waga), nie jem ostrych przypraw, nie przesadzam z alkoholem, fakt że dość sporo się czasem denerwuję. Leku na chorobę wrzodową zostało mi jeszcze na tydzień brania, ale nie czuję żadnej poprawy. Nie wiem co robić, nie dostałam skierowania na żadne badania, a byłam już na 3 wizytach. Nie wiem czy iść prywatnie do gastrologa, chociaż nie bardzo mnie na to stać czy zmienić lekarza czy jeszcze czekać. Zapomniałam dodać, że mam cały czas stan podgorączkowy (37,2 zwykle).

specjalista chirurg ogólny Tomasz Stawski
odpowiedzi udzielił

specjalista chirurg ogólny Tomasz Stawski

Lek. Tomasz Stawski jest lekarzem od 2000 r. Posiada specjalizację medyczną w zakresie chirurgii ogólnej. Pacjentów przyjmuje w gabinecie specjalistycznym przy ulicy Grunwaldzkiej oraz na Oddziale Chirurgii Ogólnej i Endokrynologicznej w Szpitalu Wielospecjalistycznym w Jaworznie. Obecnie jest doktorantem Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Jego szczególne zainteresowania w swojej profesji to chirurgia małoinwazyjna i plastyczna oraz diagnostyka ultrasonograficzna.

Takie objawy jak Pani opisuje mogą świadczyć o chorobie wrzodowej żołądka lub dwunastnicy, stanie zapalnym śluzówki żołądka lub dwunastnicy, niewydolności wpustu żołądka, przepuklinie rozworu przełykowego lub nawet o kamicy pęcherzyka żółciowego. Na początku radziłbym wykonać proste, niebolesne i bezpieczne badanie USG jamy brzusznej. Dowie się Pani czy z narządami miąższowymi wszystko jest w porządku i czy przypadkiem nie ma Pani kamicy pęcherzyka żółciowego. Jeśli w tym badaniu nie stwierdzi się patologii radziłbym wykonać gastroskopię. Badanie to rozpozna schorzenia jakie opisałem powyżej (oprócz kamicy pęcherzyka żółciowego). Główna metodą leczenia schorzeń wywodzących się z żołądka lub dwunastnicy jest farmakoterapia (środki zmniejszające wydzielanie soku żołądkowego) oraz dieta. Kamicę pęcherzyka żółciowego leczy się tylko w sposób operacyjny.
Jednak jak Panią leczyć można zadecydować dopiero po tych dwóch badaniach.

Reklama