Za 2 tygodnie mam wyznaczony termin zabiegu. Stwierdzono u mnie niewydolne ujście żyły odstrzałkowej i jej pień do 1/2 łydki. Lekarz odradził mi obliterację piankową, zalecił zabieg w znieczuleniu miejscowym - być może w 2 etapach. Mam duże obawy, jeśli chodzi o znieczulenie w kręgosłup, ponieważ 5 lat temu miałam wykonywaną punkcję lędźwiową kręgosłupa i długo nie mogłam po niej dojść do siebie. Czy jestem w stanie znieść ból przy znieczuleniu miejscowym, czy może lepiej zaryzykować i jednak poddać się znieczuleniu w kręgosłup? Po jakim czasie po zabiegu będę w stanie wrócić do codziennych obowiązków (chodzenia)?
Małgorzata z Inowrocławia
Z tego, co Pani opisuje zakres żylaków nie obejmuje dużego obszaru kończyny dolnej. Spokojnie może Pani zdecydować się na znieczulenie miejscowe, jeśli obawia się Pani znieczulenia przewodowego, podczas którego wystąpiły kiedyś powikłania. Nie powinno nic boleć, a zabieg zniesie Pani bez problemów.
Chodzić praktycznie można już zaraz po zabiegu, jeśli zabieg oczywiście będzie wykonany w znieczuleniu miejscowym.

Tomasz Stawski
specjalista
chirurgii ogólnej