Jestem po 6-cio krotnym nacinaniu ropnia okołoodbytniczego. W badaniu kolonoskopowym wykonanym około 5 lat temu nic złego nie wykryto. Powstała przetoka okoloodbytnicza. Poddałam się wycięcia tej przetoki. Niestety po zabiegu powstała szczelina. Dotarłam do jednego chirurga - proktologa, który zalecił maści, po którym bolała mnie strasznie głowa. Nie wiem co dalej robić? Czy są skuteczne metody leczenia bezoperacyjne, w woj. pomorskim?
grazyna
Leczenie bezoperacyjne to w przypadku większości chorób (szczelina odbytu też) leczenie zachowawcze czyli głównie farmaceutyki stosowane miejscowo lub/i ogólnie.
W leczeniu wstępnym należy uwzględnić następujące elementy: dieta bogatoresztkowa, leki zmiękczające i rozluźniające stolec, nasiadówki w wodzie o temp. ok. 40 st. C, leki przeciwzapalne, inhibitory COX-2, NSAID*s, preparaty zawierające sterydy.
Leczenie to ma na celu obniżenie napięcia zwieracza wewnętrznego, co poprawia ukrwienie okolicy anodermalnej i sprzyja gojeniu szczeliny. Stosuje się: nitraty, blokery kanału wapniowego (nie daje powikłań w postaci bólów głowy), preparaty jadu kiełbasianego (w iniekcjach). Wszystko to można zastosować w gabinetach proktologicznych. Dobrze dobrane leczenie miejscowe powoduje wygojenie się szczeliny odbytu w 70-80%. Niestety należy się liczyć z tym, że proces ten będzie przebiegał długo (około pół roku), z powikłaniami i może zakończyć się niepowodzeniem. Ostatecznością jest leczenie operacyjne czyli albo boczne nacięcie zwieracza odbytu albo wycięcie całej szczeliny.
Niestety nie mogę doradzić żadnej poradni proktologicznej w województwie pomorskim, gdyż mieszkam na Śląsku.

Tomasz Stawski
specjalista
chirurgii ogólnej