Od roku bezskutecznie staraliśmy się o dziecko, poszliśmy do kliniki, która zajmuje się niepłodnością i kazali mi zrobić najpierw operacje żylaków powrózka. Miałem 3 stopnia, bolące i widoczne. Miałem operacje laparoskopową na żylaki powrózka nasiennego z powodu oligospermii (mało plemników).
Na czym polegała ta operacja? Chirurg-urolog wstawił jakieś *zastawki* czy coś przeciął? Nie miałem okazji zapytać urologa na czym polega ta operacja.
I mam pytanie ważne. Na drugi dzień po operacji uprawiałem seks, ale pozycja, która nie wymagała ode mnie wysiłku. A miałem zalecane tydzień bez seksu. Czy mogłem coś uszkodzić? Od wytrysku mogło coś tam się stać w jądrze?
Krzysztof
Zapewne nic się nie stało po stosunku seksualnym wykonanym w sposób mało obciążający i racjonalny. Radzę jednak powstrzymać się przez tydzień od takich praktyk.
Operację żylaków powrózka nasiennego metodą laparoskopową wykonuje się najczęściej z dostępu przezotrzewnowego. Po wytworzeniu odmy otrzewnowej (podaniu gazu do jamy brzusznej) i umiejscowieniu troakarów nacina się tylną blaszkę otrzewnej i odszukuje naczynia jądrowe. Zakłada się zaciskające je klipsy, natomiast przecinanie naczyń nie jest uważane za konieczne (jednak często to się robi, wycinając nawet fragment naczynia).
Metoda zaotrzewnowa została opisana w 1994 roku przez Gaura. Chociaż nie wymaga ona otwierania otrzewnej, nie zapewnia tak dobrej widoczności i może mieć zastosowanie przy operowaniu żylaków nawrotowych spowodowanych obecnością wysoko położonych dodatkowych połączeń żylnych.
W metodzie laparoskopowej częstość przetrwania żylaków jak i występowania pooperacyjnego wodniaka jądra jest porównywalna z otwartymi metodami chirurgicznymi.

Tomasz Stawski
specjalista
chirurgii ogólnej