Mam 13 lat i mam żylaka powrózka nasiennego po lewej stronie. Odkryłem go, gdy miałem 7 lat. Jeździłem regularnie na kontrole do chirurga. Mówił, że trzeba poczekać może sie wchłonie. Teraz już o nim zapomniałem, ale wzięło mnie coś żeby o nim się więcej dowiedzieć i wyczytałem, że może on doprowadzić do bezpłodności. Żylak jest średniej wielkości, nie odczuwam bólu ani dyskomfortu. Jednak zacząłem odczuwać leciuteńko te objawy jak zacząłem o nim myśleć, a jak o nim nie myślę wszystko jest ok. Bardzo sie boje operacji. Kiedy się o nim dowiedziałem przeżyłem wstrząs psychiczny(nie wiem dlaczego pewnie strach przed operacją). Czy zna pan jakieś skuteczne lekarstwo, które całkowicie lub w dużym stopniu doprowadzi do jego wchłonięcia? Czy będę musiał mieć operacje i jakie jest ryzyko, że się nie powiedzie i że będę miał powikłania? Niedługo wybieram się do specjalisty, ale chce w tym czasie zaczerpnąć pana rady. Bardzo pana proszę, żeby pan odpowiedział.
Mateusz z Wielkopolski
Na pewno trzeba skontaktować się z urologiem, który zadecyduje co dalej robić z tym żylakiem. Trudno mi dokładnie cokolwiek Ci napisać, gdyż nie badałem Cię. Z tego co opisujesz jest to żylak niewielki i nie dający dolegliwości. Niestety pewnie już się nie wchłonie i nie ma leków, które by to wchłonięcie umożliwiły. Jeśli żylak jest niewielki wystarczy tylko obserwacja zmiany, a w takim stadium zaawansowania żylaka prawdopodobieństwo niepłodności jest znikome. Jednak co do decyzji dalszego postępowania musi ją podjąć urolog.

Tomasz Stawski
specjalista
chirurgii ogólnej