6 lat temu doznałem oparzenia substancją chemiczną skóry pod napletkiem, prąciu i mosznie (zaznaczam, że nie ma zniekształceń prącia). Uraz jednak spowodował bardzo mocne złuszczenie do tego stopnia, ze skóra stała się prawie przezroczysta i widać prawie wszystkie głębiej położone żyły, których normalnie nie widać. Pod napletkiem również skóra jest cieniutka, że można policzyć wszystkie żyłki, skórka jest tak cienka, że prześwitują ciała jamiste. Urazu równiez doznał czubek żołedzi, który jest cały czas czerwony na 1 cm wokół cewki moczowej, na sciankach wew. cewki moczowej ujscia powstało coś w rodzaju żylaka - okolice te są nadal bolące. Leczono mnie antybiotykami doustnymi i w masci na te okolice u ujścia cewki. Problem polega na tym, że skóra od tych 6 lat niedaje się zregenerować, łuszczy się nadal wręcz *scieram naskórek* palcem i widzę, ze skóra nadal cienieje. Mimo ciągłego nawilżania. Jestem bardzo przygnębiony z tego powodu i nie mam już siły. Coraz częsciej mysle o przeszczepie skóry tych okolic. Czy w ogóle jest to mozliwe?
adam
Przeszczep skóry w tej okolicy i z tych powodów raczej nie jest możliwy. Przeszczepy skóry stosuje się w przypadku ubytku w skórze. Prącie jest bardzo delikatnie ukrwione i unerwione, dlatego przeszczepy w tej okolicy słabo się przyjmują i po takim zabiegu może dojść do dysfunkcji członka. Radzę raczej skonsultować się w tej sprawie z dermatologiem, który może poradzi jakie zastosować środki farmaceutyczne, które wzmocnią zniszczoną pooparzeniowo skórę.

Tomasz Stawski
specjalista
chirurgii ogólnej