Problem szwów po usunięciu pęcherzyka żółciowego

Jestem dokładnie 2 m-ce po usunięciu pęcherzyka żółciowego metodą klasyczną. Ogólnie czuję się dobrze, ale mam wątpliwości czy to jest prawidłowe. Otóż szew zewnętrzny zgoił się pięknie, szew wewnętrzny czuję pod palcami. Jest od początku wyraźnie pogrubiony. Siostry pielęgniarki zdejmując szwy śmiały się, że to są tzw. *kiełbasy* i że one się rozejdą jak się szwy rozpuszczą. Uznałam to za pewnik i czekam. Martwią mnie natomiast dolegliwości od strony tych szwów. Trudno to nazwać bólem, ale czasami coś zakłuje, a to znowu ciągnie, a to mam wrażenie że piecze. Czasami nawet tak zarwie, że poczuję w konkretnym miejscu. Natomiast jak siedzę czy leżę nic się nie dzieje. W każdym razie czuję, że one tam są. A w ogóle to miejsce szwów i okolice są bardzo wrażliwe. Bluzka potrafi podrażniać. Dodam tylko, że stosuję się do zasad nie dźwigać więcej niż 3 kg. Pytanie czy te objawy są normalne i czy nie trwają za długo? Boję się, że mogą tam być przepukliny albo zrosty. Od początku dużo spaceruję wg zaleceń lekarza.

Zofia z Warszawy

Na pewno trzeba się wstrzymać od większych wysiłków fizycznych przez najbliższy miesiąc. Objawy są normalne i typowe. Dość dużo osób na nie się uskarża. Szwy mogą wchłaniać się nawet do pół roku po zabiegu. Wchłanianie nie może być zbyt szybkie, gdyż mogłoby dojść do wytworzenia się w krótkim okresie po zabiegu przepukliny. Dobrze stosować na bliznę specjalne żele silikonowe, które powodują jej zmiękczenie, zmniejszenie, dostosowanie kolorytu i rozluźnienie struktury.
Lepsze wchłanianie szwów uzyskuje się także przez stosowanie żelów z heparyną.

lekarz chirurg specjalista

Tomasz Stawski
specjalista
chirurgii ogólnej

eChirurgia.pl jest serwisem informacyjnym. Decyzje dotyczące leczenia muszą być podejmowane przez lekarza.
Grupa NextWeb Media