Po kilku dniach od zabiegu laparoskopowego usunięcia kamieni z jednej nerki u mojego 60-letniego Ojca pojawiło się krwawienie z dróg moczowych. Niespodziewanie pojawiał się ból nerki i wraz z moczem wydalana była krew w dużych ilościach. Stan taki mający miejsce co parę dni, gdy już wystąpił trwał początkowo kilka minut i ból oraz krwawienie ustawały. Obecnie od zabiegu minął miesiąc, ból utrzymuje się przez cały czas, krwawienia nadal występują co kilka dni. Trzykrotny pobyt w szpitalu nie dał odpowiedzi na pytanie o przyczynę krwawień i bólu nerki. Pośród teorii o skrzepach, skierowania na badania do lekarza naczyniowca (ponoć badanie nie powiedzie się bez wystąpienia krwawienia) mój Ojciec słabnie z każdym dniem. Po jednym z krwotoków Ojciec został zawieziony do szpitala, gdzie właśnie stwierdzono, że badanie może być wykonane jedynie podczas krwawienia. Jako, że krwotoki są kilkuminutowe to z braku takiego w danym czasie oraz przy braku miejsc w szpitalu, Ojciec został odesłany do domu. W tej chwili po kolejnym krwotoku następuje kolejny wyjazd do szpitala. Proszę o poradę w zaistniałej sytuacji, która zaczyna przypominać swoisty ping-pong w obliczu stale pogarszającego się stanu Ojca.
Marcin
Trudno rzeczywiście określić jakie są przyczyny krwawień z dróg moczowych bez badań dodatkowych. Najlepszym sposobem zlokalizowania miejsca krwawienia z dróg moczowych będzie zapewne podanie kontrastu w trakcie krwawienia i określenie miejsca wycieku krwi wraz z kontrastem w czasie badania rentgenowskiego. Dlatego dopiero po tym badaniu będzie można cokolwiek więcej napisać i sprecyzować dalsze postępowanie. Obecne dolegliwości mogą być właśnie związane z zaleganiem skrzepów krwi w drogach moczowych.

Tomasz Stawski
specjalista
chirurgii ogólnej