Mój Ojciec (56 lat) przeszedł operację usunięcia zmiany adenocarcinoma wraz z dwoma segmentami jelita grubego. Dokonano tego bez wyłonienia kolonostomii i z zespoleniem. Do tej pory wszystko przebiegało prawidłowo lecz dziś odkryto ropień i ranie pooperacyjnej, nacięto go i zdrenowano. Nie to jest jednak problemem. Chory odczuwał ruchy w jamie brzusznej po czym worek zbierający płyn z sączka umieszczonego w ranie nagle wypełnił się powietrzem. Nadmienię, iż chory wczoraj oddał *stolec* tj. rzadki płyn delikatnie podbarwiony na kolor pomarańczowy a dziś już nie podbarwiony. Chory pije 1,5/2 l płynów i otrzymuje kleik w ilości 1 kubek okolo 300ml 3x/dzień.
Czy mogło dojść do perforacji jelita? Chory po zdarzeniu nie odczuwa bólu i nie gorączkuje.
Czy możliwe jest, że gazy, które uszły to jeszcze efekt otwarcia jamy brzusznej?
Mateusz
Pacjent na pewno nadal wymaga bacznej obserwacji. Rzeczywiście oddane gazy do worka zbierającego ciecz z rany mogą być oznaką opróżnienia się jamy brzusznej z powietrza zaległego po zabiegu jak i objawem perforacji jelita lub nieszczelności zespolenia. Jeśli to jest przerwanie ciągłości jelita w worku po pewnym czasie w przeciągu doby do dwóch powinna pojawić się treść jelitowa.

Tomasz Stawski
specjalista
chirurgii ogólnej