Zapalenie kaletki maziowej stawu łokciowego - leczenie

Mam płyn w kaletce łokciowej. Nie piszę zapalenie, ponieważ nie odczuwam żadnego bólu, lokalizacja *kontuzji* w żaden sposób nie ogranicza ruchów itd. Przyczyną jest zapewne nagromadzenie mikrourazów (opieranie łokci na stole, poręczach siedzeń itd.), ponieważ z jego pojawieniem się nie wiąże się żaden konkretny uraz. Kilka dni temu miałem ściągany płyn z tej kaletki, był brunatny, czyli jest tam krew. Nosiłem przez dwa dni opatrunek i po zdjęciu okazało się, że wszystko się odnowiło i wygląda tak samo. Wygląda tak jakby pod skórą z tyłu łokcia umieścić piłeczkę pingpongową. Więc chyba jest to spore. Druga wizyta u lekarza zakończyła się poradą - operować (godzinny zabieg w znieczuleniu miejscowym), tzn. wycinać. W zasadzie dowiedziałem się tego zaraz po wejściu, nawet bez podwijania rękawa. Nieco zaskoczony tym nagłym zwrotem akcji mam kilka pytań:

1. Czy nie spróbować wcześniej leczenia farmakologicznego? Wiem, że można p. założyć sączek, można wstrzyknąć antybiotyk, można smarować od zewnątrz rożnymi przeciwzapalnymi maściami. Decyzja o zabiegu wydaje mi się nieco zbyt pośpieszna.

2. W przypadku zabiegu stracę swobodę przesuwania się skóry po łokciu. Nie brzmi to groźnie. A jak jest w rzeczywistości? Czy skóra w tym miejscu nie będzie ulegała kontuzjom itp. (rozcięcia, przetarcia, rogowacenie pod wyrostkiem łokciowym)?

3. Zaraz po informacji o konieczności zabiegu, pojawiła się oczywiście kolejna o jej przeprowadzeniu po niższej cenie niż w przychodni, gdzie odwiedziłem lekarza. Wiem, że taki zabieg jest skuteczny w 100%, ale czy lekarz nie powinien takiego zabiegu traktować jako ostateczność? Zaproponować po wyczerpaniu innych sposobów? Tutaj nawet nie doprosiłem się o drugie ściąganie płynu, bo *istnieje ryzyko infekcji* itd.

4. Kwestia zwlekania. Doczytałem się, że nie powinno się zwlekać w podobnym wypadku, bo grozi to *zamrożeniem* stawu. Ale czy nie dotyczy to przypadków, gdy kontuzja uniemożliwia ruch stawu? Ja ruszam bez problemu.

5. Kwestia odnowienia w przypadku ustąpienia po leczeniu farmakologicznym. Wiem, że to trudno przewidzieć, ale czy zachodzi przypadek, że można mówić o bardzo dużej pewności nieodnowienia się urazu? Bo np. odnowienie się jej podczas wakacji latem nad morzem może być sporym problemem. I w takim przypadku pewnie lepiej byłoby zapobiegawczo poddać się zabiegowi. Jeśli nie jest się na tym stratnym pod względem sprawności fizycznej.

specjalista chirurg ogólny Tomasz Stawski
odpowiedzi udzielił

specjalista chirurg ogólny Tomasz Stawski

Lek. Tomasz Stawski jest lekarzem od 2000 r. Posiada specjalizację medyczną w zakresie chirurgii ogólnej. Pacjentów przyjmuje w gabinecie specjalistycznym przy ulicy Grunwaldzkiej oraz na Oddziale Chirurgii Ogólnej i Endokrynologicznej w Szpitalu Wielospecjalistycznym w Jaworznie. Obecnie jest doktorantem Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Jego szczególne zainteresowania w swojej profesji to chirurgia małoinwazyjna i plastyczna oraz diagnostyka ultrasonograficzna.

Leczenie zapalenia kaletki maziowej nie jest łatwe, ale jednak możliwe pod warunkiem, że dobrze określi się przyczynę, zajęte tkanki oraz zaawansowanie procesu chorobowego. Leczenie nieoperacyjne (zachowacze) jest skuteczne, ale jest ono najtrudniejsze i wymaga dużo cierpliwości.

W pierwszej fazie choroby, gdy dolegliwości dopiero się rozpoczynają, zaleca się leczenie ogólne (za pomocą doustnych tabletek) i miejscowe lekami przeciwzapalnymi niesterydowymi i ograniczenie ruchu (np. bandaż elastyczny).
W ostrym etapie, gdy proces zapalny jest zaawansowany, ważne jest również ograniczenie obciążania stawu i poruszania nim. Można wtedy staw unieruchomić, używając temblaka.

Stosuje się wówczas bardziej inwazyjne działania, czyli wstrzyknięcie leku do stawu łokciowego (tzw. blokady) lub jego okolic, aby preparat dotarł jak najszybciej do samego stawu. Tabletki działają bowiem na cały organizm, więc stężenie środka farmakologicznego w miejscu zmienionym chorobowo jest mniejsze. Podczas blokady lekarze podają niekiedy środki sterydowe hamujące proces zapalny. Działają one bardzo szybko, silnie, a poza tym dosyć długo, nawet do kilku tygodni (tak więc niekiedy podaje się trzy razy zastrzyk co kilka dni, a niekiedy raz na miesiąc). Niestety, sterydy mogą spowodować trwałe zniszczenia chrząstki stawowej, dlatego też unika się leków sterydowych szczególnie u młodszych osób, u których można zdecydować się na mniej radykalne środki lecznicze. Poza tym nie przekracza się dawki 1-3 zastrzyków w ciągu roku. Leki można także podawać miejscowo w postaci żelów (lepiej wchłaniają się od maści). Niektóre z tych preparatów są dostępne bez recepty.
W niektórych przypadkach ostateczną metodą może być zabieg chirurgiczny.

Podkreślam jednak, że o sposobie leczenia zawsze decyduje lekarz. Prawidłowe leczenie zachowawcze rzadko daje wznowy choroby.
Po zabiegu usunięcia kaletki maziowej nie powinno być żadnych problemów z przesuwalnością skóry względem tkanki podskórnej.

Reklama