Wczoraj wizytowałem u mojego lekarza rodzinnego, z powodu prawdopodobnej przepukliny lewostronnej, której przypuszczenia obecności lekarz potwierdził oraz ostatnio zauważonego zasinienia dolnej części moszny. To właśnie zasinienie stało się przyczyną wizyty, ale ani lekarz rodzinny, ani chirurg, do którego zostałem skierowany nie zainteresowali się tym objawem, mimo że mówiłem o tym. Otóż zasinienie występuje u nasady moszny, w dolnej jej części i powoduje (prawdopodobnie ono) ból przy podnoszeniu moszny do góry. Wewnątrz moszny (na wewnętrznej ścianie) wyczułem coś na kształt żyłki czy cienkiego ścięgna, które przy ucisku powoduje ból. Niezależnie od położenia moszny, ból występuje w tym samym miejscu i jest zlokalizowany bardziej *w środku* niż jądra. Sprawa prawdopodobnej przepukliny trwa od dłuższego czasu i lekarz stwierdził, że jej usuwanie nie jest niezbędne, podczas gdy chirurg nie wykrył w ogóle przepukliny i skierował mnie na badania USG, które nie odbędą się do 14 maja, podczas, gdy moje niepokoje rosną.
Dodam, że niedawno dość mocno uderzyłem się o krzesełko w tramwaju i spowodowało to ból tej przypuszczalnej przepukliny, jednak teraz mogę przypuszczać, że też ból tego miejsca właściwie pod moszną. Pomimo, że uderzenie nastąpiło raczej w miejsce pachwiny niż dolne partie moszny.
Co to może być i jak się to leczy - chodzi głównie o terminy w napiętym kalendarzu dwudziestolatka.
Marcin
Opis Pana dolegliwości raczej sugeruje stan po urazie właśnie okolicy pachwiny. Uraz tej okolicy może powodować wysięk krwi, która drogą grawitacji spływa do najniższego w tej okolicy poziomu ciała czyli moszny. Skoro chirurg powiedział, że nie ma przepukliny to tak jest. Podstawowym sposobem rozpoznania przepukliny jest badanie ręką najlepiej przez doświadczonego chirurga. Proszę zastosować żel z heparyną, 4,5 razy dziennie, a zasinienie i powoli także ból powinny się wycofać.

Tomasz Stawski
specjalista
chirurgii ogólnej