Kilka dni temu miałem zabieg usunięcia przepukliny mosznowej lewostronnej (nie mam pojęcia jaką metodą, ale w każdym bądź razie miałem wczepianą siatkę). Ból już powoli mija, ale zobaczyłem, że worek mosznowy mam strasznie leciutki i taki delikatny. Dodatkowo skóra na prąciu jest dosyć długa, pomarszczona, a samo prącie jakby sflaczałe, mniejsze i lekko schowane do pachwiny.
Mam jechać w tym tygodniu po wypis to zapytam się co i jak, ale napletek wydaje się napuchnięty (tak jakby było w nim powietrze albo jakiś płyn) to samo mam z woreczkiem mosznowym. O co może chodzić (czy jest możliwe, że to przez te nawadnianie kroplówką przed zbiegiem)?
Marcin
To typowy stan po takim zabiegu. W skutek zaopatrzenia kanału pachwinowego (uszczelnienia go) dochodzi do ucisku obrzękniętych tkanek pooperacyjnych na struktury przebiegające w tym kanale (np. naczynia). Przez to dochodzi do utrudnienia odpływu krwi następstwem czego może być obrzęk moszny, ale też i penisa.
Typowa sytuacja. Objaw ten zazwyczaj do dwóch tygodni ustępuje samoistnie.

Tomasz Stawski
specjalista
chirurgii ogólnej