Mam 4 miesięczną córkę, którą karmię piersią. W lutym przeszłam zapalenie pęcherzyka żółciowego. Na USG lekarz nie stwierdził żadnych kamieni. Dostałam leki rozkurczowe, inne stosowane po uszkodzeniach wątroby no i oczywiście dieta. Pomogło, ale w tamtym tyg. znowu dostałam bólu pod prawą łopatką, pojawiły się wymioty i ból pod żebrami. Zastosowałam znów tą samą kurację i już było dobrze, aż do dzisiejszej nocy kiedy znowu złapał mnie ten sam ból pod prawą łopatką. Te bóle pojawiają się zawsze w nocy i całkiem nieoczekiwanie. Nie można sobie znaleźć żadnej pozycji. Wybieram się na powtórne USG i nie wiem czy nie będzie musiało się to skończyć operacyjnie. Nie chciałabym rezygnować z karmienia. Czy jest w ogóle to możliwe? Boję się, że potem córeczka nie będzie chciała już ssać.
monika
Sam zabieg najlepiej wykonać metodą laparoskopową, wtedy trwa krótko i pobyt w szpitalu także jest bardzo krótki (2-3 doby). Już dobę po zabiegu można ewentualnie wyjść ze szpitala i bez problemu karmić dziecko piersią. Dlatego nie powinna Pani rezygnować z karmienia piersią. Co do szczegółów najlepiej porozmawiać na ten temat z lekarzem, który będzie Panią prowadził w szpitalu.

Tomasz Stawski
specjalista
chirurgii ogólnej