Zrosty na jelitach

W zeszłym roku miałam 2 łyżeczkowania po martwej ciąży, po miesiącu doszło do zapalenia otrzewnej miednicy mniejszej i w konsekwencji tego moje problemy z jelitami. W styczniu tego roku miałam pasaż przewodu pokarmowego z którego wynika, ze mam zrosty na jelitach i jelito przyklejone do macicy. Wcześniej przed rozpoznaniem kilka razy doszło do zatrzymania gazów jednak w szpitalu podawali tylko leki rozkurczowe. Od stycznia zażywam leki zwiększające perystaltykę i bóle brzucha ustąpiły jednak próby odstawienia leku kończyły się wracającymi po 2 tygodniach bólami. Od soboty znowu zaczełam zazywac leki, ale bole ustepuja tylko na chwile dodatkowo zażywam już leki rozkurczające.

Co robić dalej czy mogę w jakiś sposób się wyleczyć farmakologicznie czy konieczna jest operacja usuwania zrostów? Lekarz prowadzący mówi, żeby czekać, ze operacja spowoduje kolejne zrosty, ze może nic nie pomoc. Nie wiem co robić, nie da się żyć z bólem.

Aga

Niestety, ale lekarz prowadzący ma rację. Obecnie jeśli nie ma Pani objawów niedrożności jelit operacja, które będzie polegała na uwolnieniu planowym zrostów może tylko doprowadzić do zwiększenia ich ilości. Nie należy także przez dłuższy czas stosować leków zwiększających perystaltykę, który może wywołać skutki uboczne ani także jednocześnie z nim leków rozkurczowych, która ma przeciwstawne działanie (jeden rozkurcza, drugi obkurcza mięśniówkę jelit, zwiększa perystaltykę).
Trzeba stosować dietę bogato błonnikową (aby stolce były luźne), a także można zastosować środki farmaceutyczne regulujące pracę jelit długofalowo.

Operacja raczej tylko w przypadku wystąpienia pełnych objawów niedrożności (ostateczność).

lekarz chirurg specjalista

Tomasz Stawski
specjalista
chirurgii ogólnej

eChirurgia.pl jest serwisem informacyjnym. Decyzje dotyczące leczenia muszą być podejmowane przez lekarza.
Grupa NextWeb Media