Mój mąż miał niedawno zabieg usunięcia prawego jądra. Pobrane tkanki i narządy zostały wysłane do badania. Dziś mam wyniki, ale nie bardzo wiem jak je odczytać, wiem tylko że jest to nowotwór złośliwy i że czekają go dalsze badania i leczenie. rozpoznanie patomorfologiczne : 1-3. Carcinoma embryonalne. Diameter tumoris 1,8 cm. Utkanie nowotworowe dochodzi do osłonek jądra nie ociekając ich. 4 Tela neoplasmatica absenta. Co go jeszcze czeka, na co mam się przygotować psychicznie? Widzę, że mąż bardzo to przeżywa, a ja nie wiem jak mu pomóc.
basiek26
Tłumaczenie na język polski rozpoznań brzmi:
1-3. Rak zarodkowy. Średnica 1,8 cm. 4. Brak tkanki nowotworowej.
Nie wiem dokładnie jak przebiegał zabieg, co dokładnie w czasie zabiegu zostało zrobione. Prawdopodobnie usunięto tylko jądro. Dalszą decyzję w sprawie leczenia powinien podjąć onkolog. Rak jest w początkowym stadium zaawansowania (dobrze rokuje, brak nacieku na osłonki jądra). Z uwagi, że jest to rak zarodkowy, bardziej agresywne niż nasieniak z reguły wykonuje się jeszcze zabieg limfadenektomii zaotrzewnowej czyli usunięcia węzłów chłonnych z przestrzeni zaotrzewnowej (taki rak w I stopniu zaawansowania daje przerzuty w węzłach chłonnych w około 30%). Jeśli okaże się, że w węzłach chłonnych istnieją przerzuty dodatkowo stosuje się chemioterapię. W przypadku braku przerzutów najczęściej wskazana jest tylko obserwacja (okresowe badania wg zaleceń onkologa).
W przypadku braku przerzutów w węzłach chłonnych i odległych wskaźnik przeżycia 5-letniego bardzo duży (powyżej 90%).

Tomasz Stawski
specjalista
chirurgii ogólnej