Trafiłam do szpitala z powodu odejścia wód płodowych (byłam w 4 mies. ciąży). Po kilku godzinach mój stan się dramatycznie pogorszył, nastąpiło silne krwawienie z brakiem krzepliwości krwi, niewydolność nerek, infekcja płuc. Wystąpił szok septyczny. Podawano mnóstwo rozmaitych leków, aby uratować mi życie. Udało się, narządy wewnętrzne podjęły prace, lecz w efekcie ubocznym naczynia krwionośne w końcówkach palców popękały i doszło do martwicy. Ponieważ krążenie jest dobre palce dłoni zregenerowały się. Gorzej jest w stopach, tam końcówki są wciąż czarne. Ze szpitala wypisano mnie z zaleceniami odkażania palców jodyną w sprayu. Poradzono również czekać aż martwa tkanka sama odpadnie.
Ile czasu zajmuje taki proces i czy normalne jest, ze spod czarnych części sączy płyn o przykrym zapachu. Czy nie zgłosić się wcześniej na kontrolę z powodu tego sączenia?
Justyna
Z uwagi na sączenie z miejsc martwiczych płynu o nieprzyjemnym zapachu (świadczy to o zakażeniu czyli przejściu martwicy suchej w rozpływną) radziłbym Pani pilnie skontaktować się z chirurgiem. Być może taki stan będzie wymagał antybiotykoterapii, leków wspomagających ukrwienie tkanek lub/i zastosowania silniejszych środków odkażających o działaniu miejscowym.

Tomasz Stawski
specjalista
chirurgii ogólnej