Jestem po operacji usunięcia wyrostka robaczkowego ściślej mówiąc 3 miesiące po zabiegu. Czy my ludzie nie potrzebujemy tego wyrostka, żeby dokładnie funkcjonować? Czy po usunięciu tegoż właśnie wyrostka to nic nie zmienia? Chodzi mi o uszczerbek na zdrowiu zwięźlej mówiąc o problemach związanych z usunięciem wyrostka robaczkowego czy to coś zmienia?
Sebastian
U człowieka wyrostek w starszym wieku jest narządem atroficznym, nie spełniającym żadnej funkcji. Tak jest u wszystkich zwięrząt, które w głównej mierze spożywają pokarmy mięsne. Wyrostek robaczkowy u roślinożerców jest strukturą dobrze rozwiniętą. Spełnia funkcję magazynu pokarmu, w którym następuje także obróbka trawienna tego pokarmu.
U ludzi w okresie dzieciństwa w niewielkim stopniu wyrostek spełnia funkcję aparatu odpornościowego. W dużej ilości w młodym wieku wyrostek robaczkowy zawiera specjalne kępki układu limfatycznego, z którego wytwarzane są białe ciałka krwi i przeciwciała. Z wiekiem jednak te kępki zanikają i inne organy pracują nad obronnością organizmu przed wirusami i bakteriami.
Dawno temu Japończycy wymyślili sobie, że każdemu nowonarodzonemu dziecku usuną wyrostek robaczkowy, aby w przyszłości dzieci te nie miały problemu z zapaleniem wyrostka. Co się okazało? Duży procent tych zoperowanych dzieci miało potem problem z zakażeniami głównie bakteryjnymi włącznie z posocznicą. Dlatego bardzo szybko wycofali się z tego pomysłu.
W wieku 2-3 lat funkcja wyrostka robaczkowego jest zerowa. Nic niedobrego nie zdarzy się jeśli się go usunie. Nie ma on żadnego wpływu na dalsze funkcjonowanie całego organizmu.

Tomasz Stawski
specjalista
chirurgii ogólnej