Przechodziłam niedawno mononukleozę i miałam miernie powiększoną śledzionę. Już po chorobie kolega uderzył mnie łokciem i przez tydzień bałam się, że na śledzionie z powodu jej osłabienia powstał krwiak. Udałam się więc na badanie USG (po tygodniu od urazu) i badanie to wykazało, że wymiary śledziony mieszczą się już w normie(116X40X42) no i niby wszystko w porządku. Czy możliwe, że badanie czegoś nie wykryło? Czasem boli mnie lewe ramię i pod żebrami, nie jest to mocny ból, ale jednak. Czy istnieje jakieś ryzyko, że ze śledzioną jest coś nie tak?
Aga z Poznania
Badanie w czasach obecnych typu USG jest bardzo dokładne. Nawet drobne ilości płynu są bardzo dobrze widoczne w badaniu USG. Krwiak śledziony z pewnością byłby zauważony.
Myślę, że ramię i pod żebrami boli z uwagi na następstwa urazu. Z czasem ból powinien minąć. Najlepiej posmarować te miejsca żelami p/zapalnymi i p/bólowymi.
Na pewno nie ma uszkodzenia śledziony jeśli badanie USG jest prawidłowe.

Tomasz Stawski
specjalista
chirurgii ogólnej