Zespolenie żołądka z przełykiem

Niedawno mój tata przeszedł, bardzo ciężką operację. Miał raka. Planowano wstawienie rurki do przełyku, ale lekarze zmienili zdanie. Wycięto mu kawałek żołądka i przełyku i zespolono przełyk z żołądkiem. Po operacji przeniesiono tatę na salę, w której wcześniej oczekiwał na operację. Przez całą noc siedziała z nim moja mama, a nad ranem poszła do domu odpocząć, gdy wróciła tata był już na OIOM-ie. Okazało się, że rozeszły się szwy i szykowano się już do drugiej operacji. Po operacji tata pozostawał cały czas w uśpieniu w bardzo ciężkim stanie. Szwy nie chciały się goić (tata był cukrzykiem). Po niedługim czasie wyniki trochę się poprawiły, poprawiło się trochę białko, ale stan był nadal ciężki. Niestety tata zapadł w śpiączkę, dostał bardzo wysokiej gorączki, która pochodziła od mózgu. Po kilku dniach zmarł. Jak mogło dojść do czegoś takiego? Jak mogło dojść do rozejścia się szwów, a w konsekwencji do zakażenia i śmierci, przecież operacja była planowana i nie powinno się tak stać.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

specjalista chirurg ogólny Tomasz Stawski
odpowiedzi udzielił

specjalista chirurg ogólny Tomasz Stawski

Lek. Tomasz Stawski jest lekarzem od 2000 r. Posiada specjalizację medyczną w zakresie chirurgii ogólnej. Pacjentów przyjmuje w gabinecie specjalistycznym przy ulicy Grunwaldzkiej oraz na Oddziale Chirurgii Ogólnej i Endokrynologicznej w Szpitalu Wielospecjalistycznym w Jaworznie. Obecnie jest doktorantem Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Jego szczególne zainteresowania w swojej profesji to chirurgia małoinwazyjna i plastyczna oraz diagnostyka ultrasonograficzna.

Nie ma innej, skutecznej metody leczenia raka żołądka lub przełyku jak tylko metoda operacyjna. Musi Pani sobie zdawać sprawę, że zabieg jaki miał wykonany Pani ojciec jest zabiegiem dalece obciążającym organizm i z grupy dużego ryzyka. Niestety takie powikłanie jak rozejście się zespolenia żołądkowo-jelitowego jest typowym powikłaniem, zdarzającym się dość często (nawet 10-15%). Słabo gojące się rany i zespolenie, zakażenie pooperacyjne było następstwem cukrzycy i związanej z nią powikłań. Cukrzyca mimo tego, że nie daje ewidentnych objawów sieje ogromne spustoszenie w organizmie powodując głównie kłopoty z naczyniami krwionośnymi (w tym uszkodzenie mięśnia sercowego), stopniowo doprowadza do niewydolności nerek oraz zaburza układ odpornościowy organizmu. Niestety wszystkie te elementy nałożyły się zapewne na siebie doprowadzając do zgonu. To, że zabieg był planowany i tak niesie ogromne ryzyko powikłań typowych dla tej operacji.