Stara, ropiejąca rana po drenażu po appendektomii

Córka miała miesiąc temu operacje na ostre zgorzelinowe zapalenie wyrostka robaczkowego (korzystałem już z pana pomocy w sprawie diety). W miejscu, gdzie był dren do dzisiejszego dnia sączy się ropa. Lekarz po zrobieniu USG stwierdził, że zbiera się płyn i przewidział ponowną operacje. Czy ta operacja jest konieczna? Czy jest może jakaś inna metoda?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

specjalista chirurg ogólny Tomasz Stawski
odpowiedzi udzielił

specjalista chirurg ogólny Tomasz Stawski

Lek. Tomasz Stawski jest lekarzem od 2000 r. Posiada specjalizację medyczną w zakresie chirurgii ogólnej. Pacjentów przyjmuje w gabinecie specjalistycznym przy ulicy Grunwaldzkiej oraz na Oddziale Chirurgii Ogólnej i Endokrynologicznej w Szpitalu Wielospecjalistycznym w Jaworznie. Obecnie jest doktorantem Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Jego szczególne zainteresowania w swojej profesji to chirurgia małoinwazyjna i plastyczna oraz diagnostyka ultrasonograficzna.

Niestety jeśli w USG jamy brzusznej widoczny jest zbiornik płynowy to prawdopodobnie jest to ropień, tym bardziej, że z miejsca po usuniętym drenie sączy się ropna wydzielina. Jeśli lekarz zadecydował o interwencji zabiegowej niestety pewnie jest taka potrzeba. Gdy ropień jest duży, zorganizowany, osadzony głęboko w jamie brzusznej, między pętlami jelitowymi żadna farmakoterapia nie pomoże, jedynie operacyjne leczenie. Należy przez powłoki brzuszne dotrzeć do zbiornika, opróżnić go, wypłukać i zdrenować.

Jeśli jednak ropień nie jest zbyt duży, komunikuje się i opróżnia przez powłoki brzuszne, można go spróbować zasączkować, pobrać materiał (ropę) na badania mikrobiologiczne i po uzyskaniu wyniku włączyć odpowiednią antybiotykoterapię.