Rak brodawkowaty po częściowej resekcji tarczycy a termin drugiej operacji radykalizującej

Mój syn 17,5 lat jest po pierwszej operacji. Usunięto jeden (lewy) płat tarczycy wraz z cieśnią. Badanie histopatologiczne - w obrębie lewego płata obecne dwa ogniska nowotworowe o wymiarach 2x3 cm i 1x1 cm ograniczone do miąższu tarczycy. pT2b NX Carcinoma papillare glandulae thyreoideae. Status post lobectomiam sin.

Moje pytanie dotyczy drugiej operacji, którą wyznaczono cztery i pół miesiąca po pierwszej. Martwię się czy ten czas nie działa niekorzystnie na zdrowie mojego syna? Czy nie wpłynie na rozwój choroby? Boję się, że bezczynne czekanie przede wszystkim jest podyktowane brakiem wolnych terminów w klinice, a nie do końca jest to termin najlepszy z punktu medycznego. Słyszałam, że operuje się zwykle w ciągu 8 dni po pierwszej operacji lub po upływie trzech miesięcy.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

specjalista chirurg ogólny Tomasz Stawski
odpowiedzi udzielił

specjalista chirurg ogólny Tomasz Stawski

Lek. Tomasz Stawski jest lekarzem od 2000 r. Posiada specjalizację medyczną w zakresie chirurgii ogólnej. Pacjentów przyjmuje w gabinecie specjalistycznym przy ulicy Grunwaldzkiej oraz na Oddziale Chirurgii Ogólnej i Endokrynologicznej w Szpitalu Wielospecjalistycznym w Jaworznie. Obecnie jest doktorantem Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Jego szczególne zainteresowania w swojej profesji to chirurgia małoinwazyjna i plastyczna oraz diagnostyka ultrasonograficzna.

Rzeczywiście są dwie szkoły okresu przerwy do radykalizacji po częściowej resekcji tarczycy. Abo robi się to w pierwszym tygodniu po zabiegu, albo powyżej 3-4 miesięcy. Okresy te nie są ściśle sprecyzowane. Wcześniej, gdyż jeszcze nie ma zaburzeń w anatomii tkanek po zabiegu. Potem dochodzi do modelingu tkanek i zaburzeń anatomicznych w czasie gojenia dlatego trzeba długo czekać, aby tkanki otoczenia zresekowanej tarczycy wróciły do normy. Im dłużej się poczeka tym późniejszy zabieg jest z punktu technicznego bardziej bezpieczny (niebezpieczeństwo uszkodzenia nerwów) Myślę, że termin powyżej 4 miesięcy jest słuszny i nader bezpieczny. Nowotwór jest z tych najbardziej łagodnych dlatego progresja jego rozwoju jest bardzo słaba.