Narośl kostna na mostku - czy to naturalne?

Rok temu zauważyłam na mostku jakby kostną (wyraźnie nie jest to coś miękkiego, przemieszczającego się oraz nie boli), szpiczastą narośl, wyraźnie wyczuwalną palcem pod skórą, a nawet lekko napinającą skórę i widoczną minimalnie z profilu. Czy jest możliwe, że zawsze to miałem tylko nie zwróciłem na to uwagi? Czy mogło się to pojawić w wyniku średnio mocnych uderzeń otrzymanych podczas treningu karate? Czy powinienem z tym udać się do lekarza? Mam 33 lata.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

specjalista chirurg ogólny Tomasz Stawski
odpowiedzi udzielił

specjalista chirurg ogólny Tomasz Stawski

Lek. Tomasz Stawski jest lekarzem od 2000 r. Posiada specjalizację medyczną w zakresie chirurgii ogólnej. Pacjentów przyjmuje w gabinecie specjalistycznym przy ulicy Grunwaldzkiej oraz na Oddziale Chirurgii Ogólnej i Endokrynologicznej w Szpitalu Wielospecjalistycznym w Jaworznie. Obecnie jest doktorantem Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Jego szczególne zainteresowania w swojej profesji to chirurgia małoinwazyjna i plastyczna oraz diagnostyka ultrasonograficzna.

Trudno ocenić co to może być bez badania. Możliwe, że ta przypadłość istnieje już od dawna lub to taka anatomia Pana mostka.

Często w miejscu połączenia rękojeści mostka z trzonem występuje zgrubienie. To taki naturalny kąt mostka. W tym miejscu znajduje się przyczep 2 pary żeber.

Czasami także wskutek częstych urazów miejscowych kości powstaje odczynowo zgrubienie wywodzące się z okostnej w formie kostniny.

Najlepiej wykonać RTG mostka w pozycji przód-tył oraz bocznej i skonsultować się z chirurgiem. On zadecyduje jakie powinno być dalsze postępowanie.