Mammografia a rozwój raka sutka

U mojej Mamy (45 lat) podczas badania USG torbieli na piersiach wykryto zmiane hypoechogenną, litą, o średnicy 21 mm - krwawienie do torbieli. Węzły chłonne bez zmian. Mama wcześniej się przewróciła i lekarz zasugerował iż krwawienie mogło wyniknąć z tego upadku, zlecił jednak wykonanie mammografii.

Czy w tym wypadku wykonanie mammografii jest uzasadnione?
Czy jej wykonanie (promieniowanie) nie przyniesie negatywnych skutków w razie odpukać wykrycia raka?
Czy istnieją jakieś alternatywy dla mammografii?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

specjalista chirurg ogólny Tomasz Stawski
odpowiedzi udzielił

specjalista chirurg ogólny Tomasz Stawski

Lek. Tomasz Stawski jest lekarzem od 2000 r. Posiada specjalizację medyczną w zakresie chirurgii ogólnej. Pacjentów przyjmuje w gabinecie specjalistycznym przy ulicy Grunwaldzkiej oraz na Oddziale Chirurgii Ogólnej i Endokrynologicznej w Szpitalu Wielospecjalistycznym w Jaworznie. Obecnie jest doktorantem Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Jego szczególne zainteresowania w swojej profesji to chirurgia małoinwazyjna i plastyczna oraz diagnostyka ultrasonograficzna.

Oczywiście badanie mammograficzne jest nader wskazane. Takie badanie powinno być głównym badaniem u kobiet powyżej 40 roku życia. W takim wieku u kobiet jest mniej tkanki gruczołowej, a więcej tłuszczowej i włóknistej, z tego powodu lepiej badać sutki promieniami rentgenowskimi, a nie ultradźwiękowymi. Badanie takie jest dokładniejsze w wykrywaniu nowotworów sutka niż USG. Absolutnie promienie rentgenowskie nie wpłyną negatywnie na sutek i nie zwiększą prawdopodobieństwa powstania raka, lecz tylko ułatwią jego wykrycie. Lepszego sposobu badania sutków niż mammografia w tym wieku u kobiet nie ma.