Rokowania przy adenocarcinoma papillare pęcherzyka żółciowego

Matka moja trzy tygodnie temu miała usunięty laparaskopowo pęcherzyk żółciowy. Po otrzymaniu wyniku badania histopatologicznego lekarz wykonujący zabieg poinformował mnie o diagnozie: adenocarcinoma papillare cum microinvasione G-1 - linia cięcia chirurgicznego bez nowotworu (T1aNxMx). Zaproponował resekcję segmentu czwartego wątroby, limfadenektomię więzadła wątrobowo-dwunastniczego. Stwierdził, że jest to średniej wielkości zabieg operacyjny. Głównym problemem podjęcia ryzyka operacji jest wiek matki (86 lat) i słabe serce. Proszę o odpowiedź, jakie są rokowania przy rezygnacji z zabiegu operacyjnego? Czy nie ma innych metod leczenia (np. chemioterapia)? Jaki jest okres terminalny i jak będzie przebiegał dalszy postęp choroby? Czy poinformować o tym matkę i w jaki sposób (największy problem)?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

specjalista chirurg ogólny Tomasz Stawski
odpowiedzi udzielił

specjalista chirurg ogólny Tomasz Stawski

Lek. Tomasz Stawski jest lekarzem od 2000 r. Posiada specjalizację medyczną w zakresie chirurgii ogólnej. Pacjentów przyjmuje w gabinecie specjalistycznym przy ulicy Grunwaldzkiej oraz na Oddziale Chirurgii Ogólnej i Endokrynologicznej w Szpitalu Wielospecjalistycznym w Jaworznie. Obecnie jest doktorantem Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Jego szczególne zainteresowania w swojej profesji to chirurgia małoinwazyjna i plastyczna oraz diagnostyka ultrasonograficzna.

Rokowania w tym stadium zaawansowania nowotworu pęcherzyka żółciowego wahają się w bardzo szerokich granicach, zależnie od literatury. Średnio czas przeżycia 5-letniego wynosi 50-80%. Wynik ten i tak jest bardzo dobry, gdyż nowotwór został wycięty w fazie początkowego rozwoju. Niestety innych metod leczenia nowotworu pęcherzyka żółciowego w takim stadium oprócz operacji nie ma. Trzeba spokojnie zastanowić się i podjąć decyzję czy ryzyko znieczulenia i narażenia na dodatkową operację pacjentki w wieku 86 lat, ze słabym sercem ma sens skoro procent przeżycia 5-letniego jest dość wysoki. O tym jednak musi zadecydować pacjentka, która powinna mieć świadomość własnej choroby. Informacje na temat stanu chorobowego pacjentki powinien przekazać lekarz.

Myślę, że rozwój choroby będzie bardzo wolny i trudno mi oceniać jak zakończy się życie pacjentki. Jeśli pacjentka jest schorowana pod względem kardiologicznym raczej wcześniej serce przestanie funkcjonować niż nowotwór w pełni się rozwinie.