Podejrzenie krwiaka śledziony

Przechodziłam niedawno mononukleozę i miałam miernie powiększoną śledzionę. Już po chorobie kolega uderzył mnie łokciem i przez tydzień bałam się, że na śledzionie z powodu jej osłabienia powstał krwiak. Udałam się więc na badanie USG (po tygodniu od urazu) i badanie to wykazało, że wymiary śledziony mieszczą się już w normie(116X40X42) no i niby wszystko w porządku. Czy możliwe, że badanie czegoś nie wykryło? Czasem boli mnie lewe ramię i pod żebrami, nie jest to mocny ból, ale jednak. Czy istnieje jakieś ryzyko, że ze śledzioną jest coś nie tak?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

specjalista chirurg ogólny Tomasz Stawski
odpowiedzi udzielił

specjalista chirurg ogólny Tomasz Stawski

Lek. Tomasz Stawski jest lekarzem od 2000 r. Posiada specjalizację medyczną w zakresie chirurgii ogólnej. Pacjentów przyjmuje w gabinecie specjalistycznym przy ulicy Grunwaldzkiej oraz na Oddziale Chirurgii Ogólnej i Endokrynologicznej w Szpitalu Wielospecjalistycznym w Jaworznie. Obecnie jest doktorantem Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Jego szczególne zainteresowania w swojej profesji to chirurgia małoinwazyjna i plastyczna oraz diagnostyka ultrasonograficzna.

Badanie w czasach obecnych typu USG jest bardzo dokładne. Nawet drobne ilości płynu są bardzo dobrze widoczne w badaniu USG. Krwiak śledziony z pewnością byłby zauważony.
Myślę, że ramię i pod żebrami boli z uwagi na następstwa urazu. Z czasem ból powinien minąć. Najlepiej posmarować te miejsca żelami p/zapalnymi i p/bólowymi.
Na pewno nie ma uszkodzenia śledziony jeśli badanie USG jest prawidłowe.